Zazdrość może pomóc: jak wykorzystać ją do osiągania celów

Zazdrość może pomóc: jak wykorzystać ją do osiągania celów

Zazdrość uchodzi za uczucie wstydliwe i szkodliwe, ale według psycholożki i coachki dr Stacy Kim może być cennym drogowskazem. Jeśli zamiast ją tłumić, zaczniemy się jej przyglądać, powie nam, na czym naprawdę nam zależy.

Dwa rodzaje zazdrości

Kim, autorka książki o zazdrości, podkreśla, że jest to po prostu chęć posiadania czegoś, co ma ktoś inny, a doświadcza jej każdy. Holenderscy badacze w 2009 roku opisali dwa jej typy. Zazdrość złośliwa skupia się na osobie, która ma to, czego pragniemy, i prowadzi do chęci jej zaszkodzenia. Zazdrość łagodna to połączenie podziwu z motywacją: kieruje uwagę na własny cel, a nie na sabotowanie innych.

Warto też odróżnić ją od zazdrości o relację (po angielsku jealousy). Ta zwykle dotyczy trzech stron i obawy, że ktoś odbierze nam wyjątkową pozycję lub więź z drugą osobą.

Według Kim zazdrość pokazuje nasze cele i to, co jest w naszym zasięgu, bo najczęściej zazdrościmy osobom podobnym do nas, a nie wielkim gwiazdom.

Co naprawdę kryje się za pragnieniem

Najważniejszy krok to zapytanie siebie, jak czulibyśmy się, gdybyśmy mieli to, czego zazdrościmy. Często chodzi nie o przedmiot, lecz o uczucie, które, jak sądzimy, mu towarzyszy. Kim przyznaje, że zazdrość o większe mieszkanie to u niej tak naprawdę tęsknota za spokojnym, niezagraconym domem. Taką potrzebę można zaspokoić inaczej, na przykład porządkując przestrzeń.

Podobnie jest z celami, które są poza zasięgiem. Jeśli 42-letnia osoba zazdrości młodej tancerce baletowej, być może chodzi jej o pewniejsze poruszanie się we własnym ciele, a w tym pomoże kurs tańca dla dorosłych początkujących.

Autorka proponuje też skrót SIReN, pomocny, gdy dopada nas ukłucie zazdrości:

  • Similar target – osoba podobna do nas, co oznacza, że cel jest w zasięgu,
  • Intangible desire – niematerialne pragnienie ukryte za konkretną rzeczą,
  • Relevant comparison – dziedzina, na której nam naprawdę zależy,
  • Negative emotion – jak długo i jak silnie trwa uczucie, co mówi o jego wadze.

Czy to na pewno moje marzenie?

Jesteśmy istotami społecznymi i często naśladujemy cudze pragnienia, co francuski badacz René Girard nazwał pożądaniem mimetycznym. Łatwo wtedy wpaść w pułapkę „życia na pokaz” i ścigania sąsiadów. Kim stosuje ćwiczenie psychologa Roberta Leahy’ego: wyobrażamy sobie, że jesteśmy pustką, a potem po kolei dodajemy do życia kolejne elementy. Te, po które sięgamy najpierw, wskazują nasze wartości. Według Kim ludzie zwykle wybierają głębokie więzi, pomaganie innym i sensowną pracę, a nie drogi samochód czy prestiżowy klub.

Osobę, której zazdrościmy, można też spróbować poznać. Jeśli to ktoś znajomy, warto zapytać, jak osiągnął swój cel, bo ludzie zwykle chętnie pomagają. W przypadku nieznajomych można poszukać informacji o nich albo wysłać szczere podziękowanie za ich pracę, niczego nie oczekując w zamian. Kim zauważa, że w Korei słowo oznaczające „zazdroszczę ci” bywa naturalnym początkiem rozmowy, a w USA lepiej sprawdzą się zwroty typu „podziwiam cię”.

Spójrz na boki, nie tylko przed siebie

Zazdrość często rodzi się, gdy patrzymy na tych, którzy są przed nami. Kim radzi zapytać: kto jest obok mnie i kto za mną? Można połączyć siły z osobami w podobnej sytuacji albo dzielić się wiedzą i mentorować tych, którzy nas podziwiają. To buduje poczucie własnej wartości i przydatne kontakty. Myślenie w kategoriach gry o sumie zerowej rzadko pomaga, a solidarność zwykle działa lepiej.

Nawet badaczka zazdrości przyznaje, że wiedza nie sprawia, że to uczucie znika.

Co to oznacza w praktyce

Opisane wskazówki pochodzą z książki opartej na badaniach społecznych i doświadczeniu coachingowym autorki, nie z badania klinicznego, więc traktujmy je jako praktyczne narzędzia do autorefleksji, a nie gotową terapię. Są uniwersalne i mogą się przydać także polskim czytelnikom, szczególnie w czasach mediów społecznościowych, gdzie porównywanie się z innymi jest codziennością. Jeśli zazdrość jest bardzo silna, przeszkadza w życiu lub prowadzi do chęci krzywdzenia innych, warto porozmawiać ze specjalistą.

Źródło: The Guardian – „Sin or virtue? How envy can actually be helpful”

#emocje #motywacja #psychologia #rozwój osobisty #zazdrość

Related Posts

Jak zaplanować komfortową przestrzeń do wypoczynku na zewnątrz?

Zestawy mebli ogrodowych w bieli i antracycie – przepis na elegancką strefę relaksu na tarasie